Wstęp

No i postanowiłeś/łaś nagrać swój solowy podcast. Masz pomysł, masz nazwę, masz nawet scenariusz, ale nadal brakuje Ci wiedzy, jak to ogarnąć technicznie. Byłem w tym samym miejscu. Te informacje są dostępne w wielu miejscach, ale pozbieranie ich do kupy będzie wymagało trochę czasu. Przeprowadzę Cię przez cały proces: od wyboru sprzętu i miejsca do nagrywania, przez nagranie i edycję, po hosting i publikację. Opiszę ścieżkę, którą sam wybrałem.

Czym nagrywać?

Kiedy ktoś Cię spyta o to, co jest najważniejsze w podcaście, odpowiesz: treść! I częściowo jest to prawda. Słuchacz jest w stanie dużo wybaczyć, jednak należy też zadbać o jakość dźwięku. Nie oznacza to, że musisz od razu wynajmować studio nagraniowe, można to zrobić tanio i dobrze.

Jeśli posiadasz typowe komputerowe słuchawki z mikrofonem, to… je schowaj. Nie rób tego. One nie zapewnią Ci dobrej jakości.

Opcja budżetowa: telefon

Nowe telefony mają wbudowany mikrofon, który jest wystarczający do tego, aby nagrać odcinek podcastu. Rekomendowane są głównie iPhone’y ze względu na całkiem dobre podzespoły, ale myślę, że każdy w miarę nowy flagowiec da radę. Wspominam o tym, bo ta porada pojawia się bardzo często. Rozważałem tę opcję, ale postanowiłem jednak wydać trochę pieniędzy na start.

Typ mikrofonu

Jak już zaczniesz szukać mikrofonu do podcastu, pojawi się pytanie: mikrofon dynamiczny czy pojemnościowy? Oto, co potrzebujesz wiedzieć o nich, aby nie wyjść na amatora:

Mikrofony pojemnościowe

Jak sama nazwa wskazuje, musi być tam jakiś kondensator. No i jest. Membrana mikrofonu oraz płytka znajdująca się za nią tworzą kondensator. Kiedy na membranę pada dźwięk, zmienia się odległość między tymi płytkami, a więc zmienia się pojemność tego kondensatora. Te zmiany pojemności są bardzo delikatne. Aby je przetworzyć, wymagane jest dodatkowe zasilanie. Standardem jest zasilanie phantom +48 V.

Zalety

  • Bardzo wysoka czułość – rejestrują nawet najdrobniejsze detale dźwięku
  • Świetna jakość i naturalność brzmienia – szczególnie wokalu i instrumentów akustycznych
  • Szerokie pasmo przenoszenia – lepsze odwzorowanie tonów (zwłaszcza wysokich)

Wady

  • Łapią dużo dźwięków z otoczenia - szumy, echo
  • Wymagają zasilania phantom (+48 V)
  • Delikatne i mniej odporne na uszkodzenia i wilgoć

Mikrofony dynamiczne

Głośnik to po prostu membrana z magnesem. Magnes jest poruszany przez zmienne pole elektromagnetyczne cewki, która znajduje się za nim. Mikrofon dynamiczny działa odwrotnie. Membrana porusza magnesem, który powoduje zmiany pola elektromagnetycznego w cewce, a to jest przetwarzane na dźwięk.

Zalety

  • Bardzo wytrzymałe i odporne na uszkodzenia
  • Nie wymagają dodatkowego zasilania
  • Dobrze tłumią hałas otoczenia
  • Idealne do:
    • występów na żywo
    • podcastów w zwykłym pokoju
    • streamingu

Wady

  • Niższa czułość – mniej detali i „radiowe” brzmienie
  • Węższe pasmo przenoszenia
  • Gorsze do subtelnych nagrań studyjnych (np. wokal high-end)

Wybór jest prosty

W kontekście podcastu, jeśli nie posiadasz własnego studia, naturalnym wyborem będzie mikrofon dynamiczny. Dużo wybaczy, a jego “radiowe” brzmienie jest jak dla mnie zaletą.

No ale co konkretnie wybrać?

Problem ze sprzętem jest taki, że jest albo drogi, albo jest kiepski. Złotym standardem podcasterów jest Shure SM7B. Zobaczysz go często u wielu profesjonalistów, a może i kiedyś też sobie taki kupisz. Jeśli cena nie gra dla Ciebie roli, zacznij od razu od niego.

shure_SM7B.webp

Na szczęście tutaj wchodzi cały na biało Samson Q2U. Jest tani, bo jego cena oscyluje zazwyczaj w okolicy 300-500 PLN, a jednocześnie na tyle dobry, że wpada w sam środek pomiędzy dobry a tani.

samson_q2u.webp

Do tego w zestawie masz taki mały statyw, kabel USB, kabel XLR oraz osłonkę od wiatru. Mikrofon ma wbudowany przetwornik, dzięki czemu możemy się podpiąć do komputera kabelkiem USB i nagrywać. Można, ale nie polecam. Przetwornik nie jest zbyt wysokiej jakości, do tego jego wzmocnienie jest też dość słabe. Przez to mikrofon nagrywa dość “cicho”. Co to znaczy, opiszę w kolejnych wpisach o podcastingu. Sam mikrofon ma też jedną wadę, a mianowicie mocno przenosi drgania. Nie można nim poruszać w trakcie nagrywania, a stawianie go na biurku, na którym będziesz opierać dłonie, jest też średnim pomysłem. Jeśli chcesz wycisnąć z tego sprzętu wszystkie możliwości, potrzebujesz interfejsu audio.

Interfejs audio

Jakie cechy powinien mieć interfejs audio, którego potrzebujesz? Wejście XLR, zasilanie phantom +48 V (jeśli użyjesz przedwzmacniacza mikrofonowego), wyjście słuchawkowe. Reszta dodatków to już bonus. Ja zacząłem od taniego interfejsu i przedwzmacniacza, aby dodatkowo wzmocnić sygnał, ale dopiero po jakimś czasie ktoś mi polecił Vocaster One. Może i jest drogi (ok. 800 PLN), ale to jest sprzęt stworzony do podcastów i zostanie z Tobą, nawet jak zmienisz resztę sprzętu. Software do niego ma wbudowane filtry, potrafi sam ustawić wzmocnienie na podstawie Twojego głosu, a do tego wygląda rewelacyjnie:

vocaster_one.webp

Co jeszcze?

Statyw

To już prawie wszystko. Samson, jak wspomniałem, przenosi drgania, więc potrzebujesz statywu. Ja kupiłem statyw mikrofonowy w internecie za ok. 70 PLN. Jest trochę lekki, ale cena rekompensuje ten niedostatek.

Słuchawki

Potrzebne będą też słuchawki do odsłuchu w trakcie nagrywania. Słuchawki nauszne dzielimy na otwarte i zamknięte. Wybór między słuchawkami otwartymi a zamkniętymi zależy głównie od miejsca użytkowania: otwarte oferują zazwyczaj lepszą jakość i przestrzeń dźwięku w domu, a zamknięte zapewniają izolację od otoczenia, idealną w podróży czy biurze. Otwarte są wygodniejsze, bo mniej się w nich spocisz. Jako że jestem pracownikiem korporacji, posiadam słuchawki zamknięte, które kupiłem już dawno temu i po prostu ich używam. Ważne, aby miały wejście typu jack.

Podsumowanie

Przesłuchałem całą masę podcastów, głównie tematycznych. Kiedy trafiam na nowy podcast, lubię zacząć od najnowszego odcinka. Jeśli mnie wciągnie, zaczynam od początku i powiem wprost: bardzo często jakość pierwszych odcinków jest słaba albo bardzo słaba. I mimo że temat jest interesujący, to jakość dźwięku mocno zniechęca. Dlatego właśnie uważam, że jeśli to nawet ma być hobby, to może jednak warto zacząć robić to dobrze. Jakość dźwięku i jakość treści powinny iść w parze jak kiełbasa z ogniska i musztarda sarepska.

Dalej w serii

Kolejna część: Jak nagrywać podcast solo - miejsce